Markus napisał(a):

W Haiti Guerrer był reprezentantem kraju, a ich zasoby wartościowych piłkarzy grających w tamtejszych niższych ligach nie umywają się do zasobów wartościowych hiszpańskich zawodników w ich niższych ligach.
Próba ośmieszenia zasadności ściągania dobrze wyszkolonych zawodników z hiszpańskich niższych lig przykładem Guerrera kompletnie Ci nie wyszła. Dziś nawet Kwiecień widzi potencjał tej drogi, a coraz więcej klubów także pierwszoligowych decyduje się na kontraktowanie zawodników stamtąd, bo to się opłaca, a umiejętnościami przewyższają oni większość polskich kopaczy grających na tym poziomie rozgrywkowym.
|
Ja nie muszę ośmieszać zasadności ich ściągania - ośmieszają się sami swoją grą (oczywiście za wyjątkiem Rodado). Jeśli nie pamiętasz - projekt połowicznie hiszpańskiej Wisły doprowadził ją do najniższego miejsca w historii. No tak, zdobyli jeszcze puchar. Albo puchar zdobyli oni, a najniższe miejsce polska połowa, jak to jest koniec końców? Ci Hiszpanie to są w większości parodysci i widać to jak na dłoni u nas również. Wśród 10 zawodników określonej narodowości z reguły trafi się jeden przykładowy Rodado. Więc dajcie już spokój z tym gloryfikowaniem hiszpańskich plażowiczów bo jest to śmieszne w obliczu takich sezonów, jak ostatnie w również ich wykonaniu. A argument o Kwietniu jest dziwny. Sprowadził sobie jakiegoś Hiszpana, którego nikt zapewne z nas nie widział w życiu bo miał taki kaprys, podobnie jak kiedyś sprowadził sobie Peszkę albo Jankesa. O czym to niby ma świadczyć?