Watts napisał(a):

rozczula mnie że co jakiś czas piszesz jak to piłkarze mają zapierdalać, dostawać kasę tylko za wyniki i mieć kontakty powiązane z golami, jak nie to być bici po gębach, ciągani po rezerwach i wyrzuceni, a teraz narzekasz jak to jeden zmarnowany karny nieodwracalnie złamał psychicznie typów, którzy kilka dni wcześniej osiągnęli największy sukces w karierze
|
W lidze dawali dupy od początku przez cały sezon nie wygrali kilka razy z rzędu. Nagle wygrywają puchar i wszyscy mówią tylko o jednym. Trzeba wygrać w Sosnowcu. Jest karny w 90 minucie na wygraną, podchodzi chłop z przerostem ego i kopie w niebo. Dodaj sobie 2 punkty i kończymy na 7 miejscu. Ale wtedy przed Lechią, Katowicami w zespole jest całkiem inny duch, jest wiara. Jeżeli tego nie rozumiesz to nie ma o czym dyskutować. Piłka nożna to sport zespołowy wystarczy jeden leser żeby cała drużyna była słaba, a co dopiero jak kilku ma wywalone.
Teraz jest nowy sezon i kluczem do sukcesu będzie zespołowość i odpowiedzialność. Nie bez powodu Sobczaka już nie ma, a Moskal za nim nie tęskni mimo, że ma jednego napastnika.