Witalis napisał(a):

Dokładnie tak.
Puchar Polski i 10 miejsce w I lidze.
Który wynik jest bardziej miarodajny dla siły Wisły, jak myślisz?
|
Oczywiście, że dla określenia rzeczywistej siły Wisły znacznie bardziej miarodajne było zdobycie Pucharu Polski, gdzie każdy piłkarz grał na 100%, a nie postawa w lidze, gdzie połowa drużyny nie prezentowała należytego zaangażowania i odpuszczała sobie mecze.
Zabawne, że ktoś tego nie rozumie. Twierdząc, że podstawa w lidze pokazywała jaki jest górny pułap tego zespołu, to tak jakby w lekkoatletyce uznać, że miarodajne dla możliwości biegacza byłyby czasy uzyskiwane podczas truchtania na treningu, a nie te, gdy daje z siebie wszystko.
Witalis napisał(a):
|
I ogólnie: dużo prościej jest kibicować jakiemuś hiszpańskiemu klubowi niż oczekiwać, że Wisła będzie składać się z samych Hiszpanów.
|
A kto tu czegoś takiego oczekuje? Wasze projekcje naprawdę są nieraz zabawne.
Każdy oczekuje jedynie, by Wisła miała w składzie jak najlepszych zawodników. Akurat tak się składa, że w obecnej sytuacji tych naprawdę dobrych i wartościowych można prędzej znaleźć w niższych hiszpańskich ligach niż w Polsce.
Z Polski w ostatnich latach ściągamy tylko takie asy jak Młyńscy, Sapały, Urygi, Olejarki, Łasickie, Wachowiaki, a z Hiszpanii udało się ściągnąć Rodado, Carbo, Alfaro, Villara, Igbekeme, Fernandeza, a jeszcze wcześniej takie asy jak Carlitosa, Lioncha czy Imaza.
Którzy są lepsi i bardziej wartościowi?