Markus napisał(a):

|
To zmienia to, co napisałem?
|
Ci Hiszpanie strzelali czasami bramki, ale kiedy stanęła naprzeciwko dobrze ustawiona drużyna biegali jak stado kurczaków z uciętymi łbami.
Bez pomysłu i bez siły przebicia.
Nie zmieniają tego mecze w PP gdzie drużyny ekstraklasowe grały otwartą piłkę nie stawiając naprzeciwko nam autobusu.
Ale to truizm - wszyscy już to widzą tylko ty upierasz się, że hiszpański zaciąg był lekiem na całe zło.
Nie był.
Markus napisał(a):

|
Ci "drobni", rzekomo "nakrywani czapkami" Hiszpanie z przodu byli w minionym sezonie przez długi czas najskuteczniejszą i strzelającą najwięcej bramek ofensywą w lidze.
|
Masz rację - przez jakiś czas byli.
Najlepszy dowód, że zanotowali przy Rude fantastyczną serię porażek i nie potrafili dwa razy z rzędu wygrać meczu.
Cytat:
|
W którym miejscu dokonywałem rozróżnienia między Hiszpanami a Polakami?
|
Markus napisał(a):

Dziękuję.
Wystarczy.
Pisałem o piłkarzach Wisły i co w drużynie nie funkcjonowało.
Wybacz, że nie zastrzegłem sobie wcześnie: "Pisząc o tym, co było złe, nie mam zamiaru krytykować Hiszpanów."