Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#94926
Stary 08.07.2024, 14:33
Fra Mat napisał(a):
Tak, dopóki rywal grał otwartą piłkę nie ustawiając autobusu.
To zmienia to, co napisałem?

Markus napisał(a):
Ci "drobni", rzekomo "nakrywani czapkami" Hiszpanie z przodu byli w minionym sezonie przez długi czas najskuteczniejszą i strzelającą najwięcej bramek ofensywą w lidze.
Krótka piłka: zmienia czy nie zmienia?

Wszystko pomimo stawiania w większości meczów przez rywali autobusu: nawet wtedy Hiszpanie strzelali bramki jak Rodado w Rzeszowie, choć oczywiście zespół bardziej cierpiał.

Tak niby pozostawało później rywalom tylko śmiać się z naszych wrzutek na głowę Rodado?

W ogóle orientujesz się, ile bramek strzelił on w minionym sezonie głową, czy tylko tak wygodnie rzuca ci się fałszywymi stereotypami?

Fra Mat napisał(a):
W którym miejscu dokonywałem rozróżnienia między Hiszpanami a Polakami?
No właśnie nigdzie. Jak tylko zaczniesz określać, że pisząc o tłustych kotach masz na myśli jedynie Spałę czy Uurygę, to nikt nie będzie zarzucał ci wrzucania wszystkich Wiślaków z nimi do jednego worka - łącznie z rzekomo "drobnymi Hiszpanami", też jak twierdzisz będących do wymiany na innych piłkarzy "z cechami wolicjonalnymi ambitnych zwycięzców", jakby dotychczas tych cech u nich brakowało.

Określiłeś to? Nie.
Ciut wcześniej nie dopominasz się zastąpienia Hiszpanów kimś innym? Tak.
Wyłączyłeś Hiszpanów jak Rodado czy Carbo z pisania o odstawiających nogę tłustych kotach bez ambicji? Nie.
Wystarczyło zwrócić Ci na tą uwagę i obrażanko już uruchomiłeś.
Typowe.

Od razu przypomina mi się określenie "grubszy Sobczak" jako rzekomy cytat zaczerpnięty z rumuńskich źródeł.
Ostatnio edytowane przez Markus : 08.07.2024 o godz. 14:41.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując