|
Kadra jest i nie jest do przebudowania. Najbardziej boli i szokuje brak napastników. Ale co do ogólnego stanu kadry to od 6 lat co rok czy nawet pół roku jesteśmy w tym samym miejscu czyli za bardzo rozpasana wielkość kadry, grać i tak nie ma komu. Później w lato trzeba robić przebudowę tak plus minus połowy kadry. Później znowu się okazję że w klubie jest 30-40 nazwisk a nie ma nawet dobrej 11.
Czy głównym problemem jest dobór złych graczy czy raczej:
a) kontuzje które cyklicznie zabierają nam 2-4 graczy
b) brak rozwoju zawodników a raczej ich regres. Później każdy młody zdolny czy starszy zawodnik okazuje się nieprzydatny do gry bo za bardzo zaniżył swoje loty
c) i dopiero na końcu zle budowanie kadry ale już nawet nie na zasadzie że ściągamy za niskich napastników tylko że ściągamy szrot, połamancow jak Basha, Sapala, Junca, Żyro, przedłużamy Talara połamanego itd. W efekcie ci zawodnicy ciąża na budżecie i liście zawodników a nawet nie można na nich liczyc że wejdą na 1-5 meczów z ławki bo np ktoś złapie kontuzje, gorszy okres, wykartkuje się itd. bo i tak wiecznie Sapalay i spółka są albo kontuzjowani albo nie odbudowali formy.
Wisła jest patologicznie zarządzana. Błędy są na poziomie myślenia 6 latka.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|