Kolego w 10 minucie Krosa nie powinno być na boisku. A grając w 10 to helmuty dostałyby 4:0. Łysy kretyn nie chciał gospodarzom zaszkodzić, albo był zwyczajnie załatwiony. Karnego za rękę nie dał bo była wzdłuż ciała, a te teksty o kartkach za faule Hiszpanów to już szczyt

. Jak się szkop w dogrywce wdupczył ordynarnie barkiem w głowę Hiszpana to nawet foulu nie było, a piłka go zupełnie nie interesowała.
Od samego początku meczu, szkopy chamsko faulowały, a leszcz z gwizdkiem nie reagował. W takich realiach trudno normalnie grać w piłkę. To był ich plan. Przy współudziale sędziego faulem zabrać piłkę i wcisnąć coś z kontry. Bardzo dobrze że pojechali do domu

.