|
Jeśli Królewski w naszej sytuacji zdołał załatać dziurę po odejściu Orlenu, to bezsprzecznie należą mu się za to brawa (choć oczywiście, gdyby lepiej prowadził klub sportowo, awansowalibyśmy do ekstraklasy i złapali wyższe kontrakty; może też byłoby łatwiej o sponsora, gdyby nie robił cyrku w social media). Niemniej brawo.
Ale to tylko przy założeniu, że rzeczywiście załatał. Uwierzę, jak zobaczę porównanie jakichś sprawozdań etc., które ktoś ogarnięty zinterpretuje.
|