stary dziad napisał(a):

Tu jest całkowicie jasne, że chodzi o kasę.
Natomiast czy w jakikolwiek sposób jest wytłumaczalny ( w ujęciu słusznościowym) poziom zarobków Ronaldo versus czołowy profesor medycyny czy fizyki.
Mimo wszystko trzeba brać pod uwagę kontekst. Kozielski to raczej był meteorem a nie gwiazdą piłkarską. A poza tym, w jego czasach nie było jeszcze takich pieniędzy jak teraz.
Tu lepszy wydaje się przypadek wprawdzie nie z piłki ale z hokeja.
Paweł Łukaszka. Niezwykle utalentowany bramkarz Podhala i reprezentacji. Olimpijczyk, mający ponoć propozycje z NHL. Ale mimo to wybrał seminarium i został księdzem.
I jest wierny swemu powołaniu już prawie 40 lat.
A mieszkańcy Korzkwi chwalą tego kapłana
|
Kozielski miał potencjał
i PAN TRENER JEZIERSKI widział w nim ten potencjał
rozsypanie się wynikało nie tyle z tego, że być może zdrowie nie to, a z tego że treningu było mało
bo chłopak studiował i postawił na naukę
jestem pewien, że jakby postawił na sport byłby jednym z najlepszych w swoim czasie
na tyle długo żyję, że ufam nosowi trenerskiemu Jezierskiego, a raczej ufałem :(