Drozd napisał(a):

Oczywiście płaczki znowu mają problem.
|
ja widze z kolei, że każde posunięcie Królewskiego to u wiecznych jego lizusów pretekst do wiwatów?
A może by tak na chłodno, racjonalnie?
Bez płaczów, bez wiwatów, bez "łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego klubu"?