wolfy napisał(a):

O, to właśnie!
Ile my kasy przepalamy na kontrakty dla szrotu, a Królewski jeszcze się chwali że dał cienkiemu Łasickiemu podwyżkę...
A tutaj już wagony nowego szrotu się szykują. Na razie oszukaliśmy przeznaczenie z Janczukowiczem, ale lista jest pewnie długa. Po co ściągać taką nędzę piłkarską na sztukę?
|
A potem się koło zamyka i tak tkwimy w tym samym bagnie od kilku lat. Szrot pogania szrot, tkwimy w długich i kosztownych kontraktach, paru zawodników ma ekstraklasowe pensje, a potem ktoś się dziwi, że klub się nie rozwija. Ciężko o rozwój wydając milion złotych na pierwszą drużynę, którą wyprzedzają dużo tańsze zespoły. Połowa zawodników w tym klubie nie zasługuje by biegać z BG na piersi, siedzą tu bo złapali pana Boga za nogi bo siedzą na ławie, lub nawet poza nią i kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie wpada. A właściciel zamiast wyciągnąć wnioski to dalej kontynuuje ten syf(ba, na TT próbuje zwalić winę za np. Fazlagica na poprzedników, ale zapomina, że on wtedy już był w klubie) Jak można na prawo i lewo wygadywać, że Wisła nie zostawia piłkarzy w potrzebie i oferować na siłe kontuzjowanym piłkarzom kontrakty? Zgodziłbym się jakby takiej kontuzji doznał ktoś kto zapierdalał caly sezon i w ostatnim meczu dostał urazu, ale nie taki Łasicki, który przez sezon nic nie grał. Jego miesięczny kontrakt spokojnie wystarczyłby na paru skautów, no ale lepiej powierzyć wszystko kąkuterowi i potem dziwić się, że coś nie wychodzi i mniej wydające kluby zajmują wyższe miejsca.