wolfy napisał(a):

|
Rypnęli się z opłatą za Fazlagicia i przez to cała sprawa. Znowu nic nowego.
|
Jedna wielka bzdura, której świadomy jest każdy, kto wie jak wygląda procedura nakładania transferowego bana.
W dużym skrócie - trzeba świadomie, przez (łącznie) wiele miesięcy, ignorować wezwania do zapłaty, potem wyroki FT i kolejne wezwania do zapłaty zaległości z prawomocnego wyroku, żeby takowy ban dostać. Naprawdę, trzeba się mocno postarać, a nie "rypnąć" czy w inny sposób "technicznie" pomylić przy przelewie.
Najzwyczajniej w świecie zapłaciliśmy (o ile zapłaciliśmy), o wiele za późno, przy okazji dorzucając do tego wszelkie możliwe koszty finansowe (odsetki, koszty procesu), bo przy przejściu tej procedury nie ma żadnej możliwości ich uniknięcia, dogadania się itp. Obecna filozofia klubu polega na tym, że już nawet wyroki ignorujemy, czekając na przymusową egzekucję i dodatkowe koszty z tym związane. No chyba że coś wypłynie na X - wtedy reakcja Królewskiego jest natychmiastowa, a wytłumaczeniem zawsze jakieś nieporozumienie albo problem techniczny.
Ale oczywiście Wolfy postanowił użyć swego analitycznego umysłu do tego, żeby jakimś magicznym sposobem stwierdzić, że ludzie, którzy krytykują taki sposób zarządzania klubem cieszą się z tego, że jest on kontynuowany, przez co z sezonu na sezon jest coraz gorzej.
Bo tylko w ten sposób będzie mógł jakoś wyłgać się z tego, że ci krytykujący mieli rację, a on się pomylił...
Faktycznie, nic nowego. Narracja, w której usiłuje wmówić ludziom, którzy bili na alarm kiedy była ku temu pora, że robili to ze złośliwości, a teraz, kiedy mleko się rozlało, że jakimś cudem teraz spełniają się ich gorące oczekiwania, jest przez Wolfy'ego uprawiana na tym forum od około miesiąca, czyli od momentu, kiedy okazało się, że wszystkie przewidywania Wolfy'ego trafił szlag.
Nie, drogi kolego Wolfy. Krytykowaliśmy właśnie dlatego, żeby NIE BYŁO tak, jak jest teraz - kiedy można było jeszcze temu przeciwdziałać i zapobiec. A teraz jest jak jest właśnie dlatego, że tamta krytyka była zagłuszana przez ludzi widzących poprawę.
Ty, w tym czasie też przyklaskiwałeś temu, jak wszystko zmierza w dobrym kierunku i wiecznie widziałeś mityczną poprawę, która nigdy nie przełożyła się na nic konkretnego, tak samo zresztą jak za Brzęczka. Kiedy praktycznie wszyscy widzieli zbliżającą się katastrofę, Ty widziałeś poprawę, a teraz usiłujesz wszystkim wmówić, że oni chcieli tej katastrofy i powinni się cieszyć.
Weź chłopie na klatę, że się pomyliłeś i nie próbuj teraz odwracać kota ogonem.
Ban transferowy zapewne zostanie zdjęty - po zapłacie, potwierdzonej przez drugą stronę, to normalne. Ale w historii Wisły osiągnęliśmy kolejny stopień "drabiny (de)esklacyjnej", kolejny poziom wstydu i żenady. Dla niektórych - jak widać - to bez znaczenia.