Witalis napisał(a):

|
Odpowiesz mi, czemu zdrabniasz nicki użytkowników, z którymi wchodzisz w polemikę?
|
Np. dlatego by takie Koaliczki czy Jaguliki nie były w tym osamotnione.
I szukaj moich błędów dalej, zapraszam. Może w końcu coś zrozumiesz.
Fra Mat napisał(a):
|
Boże, stwórzcie dla Markusa temat, gdzie sam będzie prezentował swoje manipulacje.
|
Coś innego mógłby napisać Fra Mat.
Jedyną manipulacją było wirtualne doliczenie przez Azorka punktów Nantes do sezonu 1964/65 i oznajmienie, że ich bilans wygląda lepiej niż Wisły w sezonie 2010/11, pomimo, że Nantes na zgromadzenie tego dorobku miał 34 meczów, a Wisła 30.
A nie pisanie, że wówczas Nantes zgromadził 43 punkty odnosząc 16 zwycięstw, a Wisła 56 punktów i 17 zwycięstw w sezonie 2010/11 rozgrywając w lidze o 4 mecze mniej (inny system punktowania tego nie zmienia), co sprawia, że manewr Azorka dostosowujący bilans Nantes do zmian w punktowaniu wprowadzonych w latach 90-tych z sugestią "Francuzi byli lepsi" jest zwykłym przekłamaniem i fałszowaniem rzeczywistości.
Tyle a propos tego kto naprawdę manipuluje. A jak chcesz tworzyć na forum jakieś specjalne tematy z gatunku manipulacyjnych, absurdalnych i złośliwych, zacznij może od utworzenia wątku poświęconego temu, czy jakiś trener słucha innego trenera na podstawie jednego ujęcia kamery - tu na pewno byłbyś ekspertem.
Azor napisał(a):
|
wrzucenie informacji, która nijak nie jest adekwatna do omawianej sytuacji, poza tym, że jakoś w kupie trzymała Twoją narracje. Tyle.
|
Jak w końcu kiedyś ogarniesz, że przykład Nantes, podobnie zresztą jak i inne przykłady pokazywał właśnie dokładnie to, że liczba zdobytych w sezonie punktów przy wywalczeniu mistrzostwa nie świadczy ani o wartości tego mistrzostwa, ani o rzeczywistej sile zdobywającej go drużyny (bo są one zdobywane w różnych, czasem całkowicie odmiennych warunkach i czasach: inna liczba meczów, drużyn w lidze, systemy punktowania itd) - daj znać. Chodź nadziei nie mam żadnej.
To jest pasjonujące jak próbujecie zanegować tą oczywistość próbą wmówienia, że wszystko zmienia tu system przyznawania trzech punktów zamiast dwóch za zwycięstwo, albo, że niby ktoś nie wiedział o tym, że były czasy, iż ten drugi obowiązywał czy że była omawiana inna sytuacja niż była.
