Arked napisał(a):

|
A z "polskoligowców" wypala co 10 albo gorzej. Młyński, którego przyjściem się tu forum jarało, przegrał rywalizacje z Alfaro, Villarem i Baeną, których nawet nie wymieniłeś jako udane transfery.
|
Jak dla mnie takie transfery jak Alfaro, Villar czy Baena to były w sumie dobre posunięcia
Owszem, ci gracze mają swoje niedostatki, dlatego nigdy w Hiszpanii nie zaistnieli na poważnie, ale na nasze warunki ich jakość była wystarczająca.
Mam pewne problemy tylko ze zrozumieniem tego, co dzieje się u nas, że każdy praktycznie piłkarz jaki do nas trafia, nawet jeśli początkowo dobrze rokuje, potem zjeżdża z jakością, chyba że przechodzi do innej drużyny, gdzie wchodzi na wyższy level.
Przykładów mógłbym mnożyć i chyba każdy, kto śledził, co działo się w ostatnich latach w klubie może to potwierdzić i takich przykładów podać multum.
Być może się mylę, ale takie zjawisko obserwuję po zakończeniu etapu, gdy to SKWK z Sarapatą było właścicielem (no może poza Rodado).
Dlatego skłaniam się do stwierdzenia (zawoalowanego) Drozda, że w klubie, lub raczej wokół niego jest jakieś "bagienko", które uniemożliwia rozwój w Wiśle raczej w miarę dobrych piłkarzy.
Nie chcę teraz wydawać opinii jakiej natury jest to "bagienko". Czy wynika z nieudolności organizacyjnej czy z działalności przestępczej.
Jednak juz samo postawienie takiego pytania (przed czym długo się wzbraniałem) pozwala domyślać się o czym myślę.
W razie gdyby ktos zdenerwował się postawieniem takiej tezy, patrz mój podpis.