|
Czyli klub sobie negocjować z kimś kontrakt, tracił czas , ba - dogadał się i jednoczenie nic nie widział w danym zawodniku.
Jak zwykle ciekawa, urągająca logice teza.
Mają kogoś lepszego na oku i tyle. Tu się nawet nie ma nad czym zastanawiać. Czas zweryfikuje kto postawi na lepszego konia.
|