KOALIK napisał(a):

Za to Santos to był prawdziwy trener, najlepszy z najlepszych w historii, wzór do naśladowania, mędrzec, nauczyciel, wizjoner.
Po prostu, podziękujmy za to, że Wielki Fernando zaszczycił nas głupich Polaczków i nauczył nas wszystkiego.
|
Główna różnica miedzy jednym a drugim jest taka, że w Santosa polskie bagienko waliło jak w bęben, a Probierzowi chronią dupę jak się da. Nawet po takiej kompromitacji jak skład i mecz z Austrią. Wczoraj widziałem jak Wichniarka obsiedli bo prawdę po meczu powiedział.