Witalis napisał(a):

Prawdę mówiąc, miałem na myśli raczej społeczności plemienne z niektórych regionów Bliskiego Wschodu czy Afryki.
Zluzuj z polityką, bo wpadniesz w jakąś nerwicę.
A jeśli piłkarze źle grają, to przeważnie nie dlatego, że im się nie chce.
|
Rzeczywistość jest wypadkową polityki, możesz sobie chcieć zluzować, ale się nie uda.
Piłkarze tak grają jak się od nich wymaga. Jeżeli za człapanie po meczu są chwaleni i tłumaczeni. Słynne "nic się nie stało". To potem nawet w głowie im nie postanie, że można poza człapaniem próbować pobiec szybciej bo to może przynieść korzyść drużynie. Dawidowicz nie skoczył do główki i nikt go z imienia nie wymienia przy straconej bramce. Frankowski jest winny bo wrzutki nie zablokował. Gdyby Dawidowicz skoczył to byłoby, że przegrał pojedynek i część winy byłaby po jego stronie. Klasyczna gra na alibi. Jedyny który próbował to Zieliński.
Probierz debil na konferencji podobno stwierdził :
"nie zgadzam się z opiniami, że Zieliński zagrał słabo". Tak sobie niby pieprznął, wszyscy zdziwieni bo nikt nie mówił, że Zieliński słabo zagrał. Po co więc tak bredzi? Ano żeby nie było w ogóle tematu kto jak zagrał. Zespół przegrał i tyle. Nic się nie stało.