KOALIK napisał(a):

Zwłaszcza Probierz, a potem Kulawik już nic nie mogli zrobić.
Zastali drużynę wypalonych oldbojów z gwiazdorskimi kontraktami, którym nie chciało się grać.
|
Brud i Czekaj byli tymi wypalonymi oldbojami? A może Biton, Junior Diaz, Nunez, Chavez, Bunoza, Kirm, Jirsak, Cezary Wilk i Małecki?
Manipulacje i przekłamania naszej forumowej Babci Kasi stają się już tak głupie i rozpaczliwe, że swoją skalą mogłyby zawstydzić nawet Gazetę Wyborczą i NIE Urbana.
Mieliśmy wtedy drużynę która bardzo pewnie zdobyła Mistrzostwo Polski i która zdołała wyjść z fazy grupowej Ligi Europejskiej, osiągając jeden z największych sukcesów w całej historii klubu.
Probierz wiosną 2012 roku koncertowo to spieprzył. Zremisował z Bełchatowem, przegrał z Ruchem, na wyjeździe z Jagiellonią, skompromitował się w Zabrzu z Górnikiem i w ostatnim meczu ze Śląskiem Wrocław przy Reymonta, który przez to mógł u nas świętować zdobycie mistrzostwa. Nie uniósł presji, podobnie jak każdy inny przedstawiciel PMS, który pracował w Wiśle po nim na czele z Tadziem Pawłowskim.
Probierz zabił w Cupiale swoimi wynikami i podejściem wszelką chęć pozostania z Wisłą jako właściciel.
Skończyło się później Meresińskim i WSH.
Wszystko, co było najlepsze w ostatnich 13 latach zawdzięczamy w Wiśle obcokrajowcom (mimo ich niedoskonałości), a nie polskim trenerom (poza Moskalem) czy zawodnikom takim jak Biegański, Młyński, Kieszek, Sadlok, Sikorski, Sobol - nie chce mi się już ciągnąć tej listy dramatycznie słabych krajowych piłkarzy, którzy przewinęli się w tym okresie czasu przez nasz klub.
Smutne, ale takie są fakty.
Do forumowej Babci Kasi i tak to nie dotrze, a wkrótce znów zrobi tradycyjne kopiuj-wklej swoich bredni.