Drozd napisał(a):

Ale, o czym mowa? Jeżeli któryś gra tak jak wczoraj Ślisz z tym drugim to co mnie to obchodzi czy świadomie odpuszcza czy stara się ale mu się nie chce. W dupie mam co on powie po meczu. Istotą jest postawa na boisku. I o ile to że któryś jest drewniany i piłka się od niego odbija jak od pniaka to można wybaczyć, ale jeżeli taki wchodzi i w pierwszych minutach meczu człapie jak maratończyk na ostatnim kilometrze to tego już wybaczyć nie można, ani wytłumaczyć nie można, inaczej jak zlaniem sprawy. Może mi wyjaśnisz w jakim kontekście postawa Dawidowicza w 8 minucie była normalna. Tylko nie pisz że jest słaby i skoczyć w górę nie potrafi...
Podobne zachowania prezentowali nasi w lidze i każdy to widział bez ich pomeczowych spowiedzi. Co było powodem takiej postawy jak przy drugiej bramce w Pruszkowie czy w Rzeszowie w 93 minucie? Dlaczego w Płocku prawy obrońca wracał jakby mu się nie chciało. To był powód wyników w lidze diametralnie różnych niż w pucharze. Puchar udowodnił, że umiejętności były, wyniki w lidze tonie kwestia umiejętności. Tak jak wczorajsza kompromitacja z Austrią to nie kwestia umiejętności.
|
gdzie się rodzą takie durnie jak ty?