|
Tylko tu jest taki problem, że do Polski trafiają odpady zagraniczne jak w przypadku Kikusia i Albercika - bez doświadczenia trenerskiego w profesjonalnej piłce nożnej, kompletni amatorzy.
Runda wiosenna pokazała najdobitniej.
Niezliczona liczba Hiszpanów, podobnie jak sezon wcześniej.
W rzeczywistości głównie szrot - Eneko, Raton, itp.
Najgorszy wynik w historii.
Polskie biedne kluby z własnymi nonejmami prezentowały się o wiele lepiej niż gwiazdorska Wisła z gwiazdorami z Hiszpanii.
W jedenastce sezonu pierwszej ligi tylko Rodado.
A reszta, gdzie?
W jedenastce rozczarowań.
Probierzowi i Moskalowi wtedy nie wyszło z prostego powodu.
Wisła została zaorana przez Holendrów, gigantyczny kryzys jesienią 2011 r., kiedy to najbogatsza Wisła w historii miała regularne kłopoty z wygrywaniem w lidze.
Do tego kryzys finansowy - pamiętna gorąca noc po Nikozji, kiedy Bucałaj wiedział, że wobec braku awansu do LM Wisła będzie miała gigantyczne problemy - na sam początek to była strata ok. dwudziestu milionów złotych.
Ten szrot holenderski do końca sezonu 12/13 kompromitował się w lidze, przez co straty finansowe były niewyobrażalne.
Sezon spadkowy był wynikiem przede wszystkim Guli i tej potężnej armii zagranicznej.
Prawie dwudziestu obcokrajowców w kadrze, a nie miał kto grać, a według przedsezonowych zapowiedzi ci piłkarze z przeszłością w Slavii, w Sparcie mieli zapewnić walkę minimum o puchary, a być może nawet o coś więcej.
Oczywiście, wujek spadł, stał się symbolem patologicznego układu truskolaskiego, ale to Gula miał walczyć o najwyższe miejsca w lidze.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 22.06.2024 o godz. 16:44.
|