Kurz napisał(a):

Nie podsumowuje wszystkich swoich wypowiedzi w każdym miejscu, więc tylko dla przypomnienia, pisałem wcześniej, że powinniśmy mieć niezbędną do wypełnienia przepisu minimalną grupę młodzieżowców. Najlepiej na pozycjach, gdzie są w stanie najmniej szkodzić albo, na które łatwiej i taniej znaleźć trochę lepszych zawodników. W tym kontekście zupełnym nieporozumieniem dla mnie jest to, że sprowadziliśmy na pozycję bramkarza takie drewno jak Raton, zamiast młodzieżowca właśnie i jednocześnie wcisnęliśmy Dudę na jedną z najbardziej newralgicznych pozycji, na której nie mógł sobie poradzić. Przy okazji przypominam, że do gry w barażach zabrakło nam kilka punktów i na ostateczny wynik miało wpływ również wiele detali, począwszy od plagi czerwonych kartek w ostatnich meczach, poprzez błędy Krzyżanowskiego, a skończywszy na obecności bezproduktywnego Dudy na boisku.
Zwracam uwagę, że Skorża w Lechu, walcząc o mistrzostwo poświęcił wiele rzeczy, żeby osiągnąć cel, w tym ograniczył udział młodzieżowców na boisku (w przypadku najlepszego pod tym względem klubu w Polsce). My również mamy cel nadrzędny przed sobą, w osiągnieciu którego więcej niż jeden młodzieżowiec na boisku przeszkadza (są statystyki, badania, opracowania, mówiące o tym że młodzieżowcy są słabsi od przeciętnych ligowców, co zresztą nie powinno dziwić). Zdając sobie z tego sprawę oraz naszych możliwości szkoleniowych, nieracjonalnym wydaje się utrzymywanie w naszym klubie takiego stadka. To strata czasu i środków do momentu, gdy awansujemy i zbudujemy zespół oparty na mocnych fundamentach. Wtedy proszę bardzo...
|
Kolego, ale przeciez to OCZYWISTE że na młoziezowcach ani nie da się awansowac ani odnieść sukces. Na nich można w sprzyjajacych warunkach zarobić. Tyle.
U nas natomiast jest to świetna wymówka. Nie awansowalismy bo Krzyżanowski... którego mega analityk z uporem maniaka wstawiał po raz kolejny do składu.
U nas zawiedli ci piłkarze co mieli ciągnąc gre, ci na którzy mieli wywalczyć awans. Młodziezowcy to dodatek który nie pomógł. Mielismy z 10 Iberyjczyków + trenera z Iberii i poza Rodado... który nie zawiódł? Mielismy w składzie mnóstwo doświadczonych Polaów? Kto nie zawiódł?
To jest problem a nie młodzieżowcy.
Jeszcze raz napisze - takie stawianie sprawy jak postawiłes jest OCZYWISTE - żaden klub z I ligi NIE AWANSOWAŁ młodziezowcami. Ale kazdy który awansował w ostatnich latach potrafił ogarnać ten problem - młodziezowiec w skłądzie. Najczęściej tak że ci CO MAJĄ CIĄGNĄĆ zespół nie zawiedli. I tam nie szukano TANICH wymówek... panie bo Duda zjebał sezon albo Krzyżanowski
btw
Cenię to co piszesz ale uważam ze młodziezowcy to najmniejszy nasz problem, tym bardziej że wszyscy nasi konkurenci maja taki sam. Jak upchnąc młodego na boisku zeby nie zawalił a czasem pomógł.