wolfy napisał(a):

Sam Krzyżanowski zawalił 7 punktów.
Zresztą, umówmy się że u nas to Polacy byli największymi ofiarami na boisku. Losu. Teraz wreszcie spełniają się marzenia Twoje, Karheropa, Malka:
- trener Polak znający ligę
- sprowadzamy Polaków
- pozbywamy się Hiszpanów
- będziemy grać tym co mamy na kontraktach.
Łatwo będzie można ocenić wyniki na koniec sezonu.
BTW. - w drugiej lidze chyba jeszcze nie graliśmy.
|
Ja jestem zdania, że praktycznie cała drużyna dołożyła swoją cegiełkę do tej zapaści sportowej, w jakiej znalazła się Wisła. Mecze zawalali młodzieżowcy, mecze zawalał Wiślak z krwi i kości, kapitan Uryga, mecze zawalali Hiszpanie.
Z całej drużyny rozgrzeszyłbym jedynie Angela, który w każdym meczu pokazywał, jak powinno wyglądać profesjonalne podejście piłkarza do zawodu. O dochodzeniu do zdrowia po kontuzjach, których leczenie miało trwać zdecydowanie dłużej, niż trwał jego powrót na boisko nie wspomnę.