Ogryzek napisał(a):

Nie wiem po co wałkowac ten temat. Mamy przepisy które nakazują żeby w każdym meczu był na murawie co najmniej 1 młodzieżowców. W praktyce trzeba miec ich kilku do gry. Kazdy zespół z I ligi sobie z tym radzi.
A takie podnoszenie tematu "młodzieżowców" brzmi dla mnie jako kolejna wymówka i szukanie wytłumaczenia tych którzy mieli prowadzić gre - czyli doświadczonych piłkarzach a w naszym przypadku głownie stranierosów z Iberii.
To przez ich słabą gre nie awansowalismy - a nie przez błedu młodziezowców. Owszem takie były, ale nie one były kluczowe. Nie szukajmy tanich wymówek nad mega kompromitajcą w poprezdnim sezonie.
|
Nie podsumowuje wszystkich swoich wypowiedzi w każdym miejscu, więc tylko dla przypomnienia, pisałem wcześniej, że powinniśmy mieć niezbędną do wypełnienia przepisu minimalną grupę młodzieżowców. Najlepiej na pozycjach, gdzie są w stanie najmniej szkodzić albo, na które łatwiej i taniej znaleźć trochę lepszych zawodników. W tym kontekście zupełnym nieporozumieniem dla mnie jest to, że sprowadziliśmy na pozycję bramkarza takie drewno jak Raton, zamiast młodzieżowca właśnie i jednocześnie wcisnęliśmy Dudę na jedną z najbardziej newralgicznych pozycji, na której nie mógł sobie poradzić. Przy okazji przypominam, że do gry w barażach zabrakło nam kilka punktów i na ostateczny wynik miało wpływ również wiele detali, począwszy od plagi czerwonych kartek w ostatnich meczach, poprzez błędy Krzyżanowskiego, a skończywszy na obecności bezproduktywnego Dudy na boisku.
Zwracam uwagę, że Skorża w Lechu, walcząc o mistrzostwo poświęcił wiele rzeczy, żeby osiągnąć cel, w tym ograniczył udział młodzieżowców na boisku (w przypadku najlepszego pod tym względem klubu w Polsce). My również mamy cel nadrzędny przed sobą, w osiągnieciu którego więcej niż jeden młodzieżowiec na boisku przeszkadza (są statystyki, badania, opracowania, mówiące o tym że młodzieżowcy są słabsi od przeciętnych ligowców, co zresztą nie powinno dziwić). Zdając sobie z tego sprawę oraz naszych możliwości szkoleniowych, nieracjonalnym wydaje się utrzymywanie w naszym klubie takiego stadka. To strata czasu i środków do momentu, gdy awansujemy i zbudujemy zespół oparty na mocnych fundamentach. Wtedy proszę bardzo...