Markus napisał(a):

Owszem, zgadzam się, że obecnie jeden szrot zastępujemy innym, prawdopodobnie gorszym. Na tym polega dramat dzisiejszej Wisły. Tyle że przynajmniej część tego dotychczasowego zagranicznego szrotu coś tam potrafiło i czasem wnosiło, odgrywając kluczową rolę w zdobyciu Pucharu Polski, a szrot polski w Wiśle wsławił się jedynie brakiem gry na 100% w lidze, olewactem i nie wkładaniem nogi.
Sufit Urygi, Szota, Sapały, Jarocha, Krzyżanowskiego w minionym sezonie często był podłogą najlepszych zagranicznych zawodników Wisły.
No to teraz będzie jeszcze więcej Szotów, doświadczonych, ogranych Sapałów i Łasickich czy takich Młyńskich. Cieszcie się.
Za co Łasicki, Broda I Talar dostali czy dostaną nowe kontrakty ja się pytam? Czym na nie zasłużyli? Czym na wykupienie zasłużył sobie Mikulec? Który menadżer zgarnie prowizję za ten transfer?
|
Uwzględniając wspomnianą wyżej tendencję, potwierdzoną zresztą przez właściwie każdy z ostatnich sezonów, czyli że jeden szrot zastępujemy w kolejnym sezonie gorszym szrotem (z czym się w pełni zgadzam), nie byłbym taki skory do tego, żeby krytykować pozostawienie dotychczasowych zawodników.
Po prostu jeśli ktoś sobie uświadomi, że alternatywą dla tych piłkarzy jest - wedle wszelkiego prawdopodobieństwa wynikającego zarówno z powodów finansowych, jak i "naturalnych" ograniczeń naszego działu sportowego w aktualnym składzie - przyjście jeszcze słabszych zawodników, dla których podłoga Urygi czy Jarocha będzie sufitem, to... jakoś łatwiej mu docenić te przedłużenia kontraktów.
Spróbuj na to spojrzeć w tym kontekście
