Rumunia i Słowacja pokazały wczoraj, jak wykorzystuje się swój słaby potencjał(który jest x razy gorszy od naszego)... przecież po takich spotkaniach na wielkiej imprezie to trener naszej kadry miałby pomnik. Upadła też narracja o dobrej i honorowej porażce z Holendrami, jak również "argument": "Że się nie da"

.
Z Austriá na pewno stracimy gola, bo zawsze kiedy gramy na trzech srodkowych stoperow, to mamy powazne problemy... tutaj jak ktos sie bawi w zaklady, jest to pewniaczek. Jeszcze jak zobacze Bednarka i Salamona...