wolfy napisał(a):

Nie masz racji. Mylisz się albo świadomie kłamiesz. I robi się to coraz bardziej żałosne.
W momencie zatrudnienia Omraniego Kiko był już spakowany. Nie mieliśmy Dyrektora Sportowego który mógłby cokolwiek budować. Kiko był zresztą tylko rozwiązaniem tymczasowym, bardziej skautem niż rzeczywistym dyrektorem. Mówił to on, mówił to Królewski. W ostatnim okienku nie braliśmy już piłkarzy z jego notesu tylko "okazje".
Sam robisz dokładnie to co mi zarzucasz. Nie odnosisz się merytorycznie do tego co napisałem. Kiko nie mógł budować siatki skautów będąc jedną nogą poza klubem. Jednocześnie bzdurzysz coś o stu tysiącach euro.
To naprawdę proste - siatkę skautów buduje się od jej szefa. Napisałem dlaczego. Twoje żałosne prowokacje obnażają tylko miałkość tego co piszesz. Czy skautów jest trzech, pięciu czy stu - bez jasnej struktury oceniającej ich pracę i koordynuującej ich wysiłki są to pieniądze wyrzucone w błoto. Dlatego Twoje "wyliczenia" (mniejsza o ich rzetelność) są bezwartościowe, a Twoje pitolenie jak to lepiej możnaby wydać pieniądze za Omraniego to czysty populizm. Trzy razy to napisałem i starczy. Każdy może sam ocenić kto ma rację.
P.S. Kiedyś idioci przeliczali nieudane transfery na "młodych zdolnych Polaków", teraz jak widzę będą to skauci.
|
Znowu - tyle słów, żeby tylko uniknąć odpowiedzi na pytanie jak w takiej sytuacji wyobrażasz sobie budowanie tej mitycznej "sieci skautów" inaczej niż organicznie.
Dla ułatwienia podpowiedź - za te pieniądze spokojnie można było zatrudnić też koordynatora skautów, zakładając oczywiście, że jesteśmy na etapie, w którym takie stanowisko jest w ogóle potrzebne.
Z koncepcją budowania zespołu od szefa pozbawionego podwładnych - fakt, nawet mi się nie chciało dyskutować. Przyznaję.
Żeby w ogóle powstała potrzeba istnienia struktury oceniającej pracę i koordynującej wyniki, najpierw musi istnieć struktura wykonująca pracę w skali wymagającej takiej koordynacji, a nie dwóch skautów na krzyż. Faktycznie - dopóki w dziale Wisły będzie realnie 2-3 skautów, każdy dyrektor sportowy będzie w nim de facto wykonywał obowiązki jednego ze skautów, tyle że z zachowaniem pewnych elementów hierarchii...