Na meczykach jeszcze walnęli wpis że "Wisła zaprzecza transferowi Kuna". Gdyby z Królewski nie zdementował to pewnie mielibyśmy całą wirtualną sagę transferową: "Kun bliżej Wisły", "Kun oddala się od Wisły", "Negocjacje Kuna z Wisłą", "Pojawił się konkurent dla Wisły"...
Spoiler - na koniec transfer by się wysypal
Wchodzi sobie taki bloger na transfermarkt albo 90minut, sprawdza komu kończy się kontrakt na pozycjach gdzie Wisła ma wakaty - i już mamy kilka wpisów bez ruszania dupy sprzed komputera
W tym czasie na forum i twitterze zwolennicy i przeciwnicy Kuna prowadziliby regularną wojnę
