|
Z zasady oglądam tylko mecze Wisły i reprezentacji. Do tego tylko o punkty i tylko jeśli poza ogólną sympatią jest jeszcze jakiś argument za oglądaniem (ciekawy przeciwnik, dobra gra, zawodnicy godni szacunku albo chociaż sympatyczni; w przypadku Wisły w ostatnich latach - także potwierdzenie tezy, jak zły jest trener/zawodnicy).
Po erze Michniewicza już trudno było kadrę bardziej zohydzić, a Probierz się hamuje, więc obejrzę mecz z Holandią i pozostałe w grupie.
Raczej z grupy nie wyjdziemy, ale nie jestem tego całkiem pewien.
|