|
Drozd dobrze pali frana. Jedyne dobre mecze Hiszpanów (za wyjątkiem Rodado) to te w PP. I tak samo są to jedyne dobre mecze Polaków.
Reszta meczów to była kupa gówna gdzie raz się coś tam udało Junce ze Zniczem, raz jakiś przebłysk miał Sobczak, Hiszpanie czy nawet Sapała jak po 5 minutach na boisku wyrównał na 1:1 z Płockiem.
Liczby Hiszpanów i Polaków w lidze i PP mówią same za siebie. Mimo to poziom zidiocenia i manipulacji fajnopariasów nadal zaskakuje.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|