|
Za transfer Ratonika i za przedłużenie z nim kontraktu powinien być prokurator.
Od pierwszego meczu było widać, że on z bramkarzem nie ma nic wspólnego, jego kariera o tym świadczyła.
Od początku, gdy ten ktoś podpisał kontrakt, pisałem, że to śmierdzi wałkiem.
Dla mnie to oczywista oczywistość.
Za wynalezienie Omraniego też powinien być prokurator i zarzuty, bo to dwa oczywiste wałki - bardziej klasycznych nie da się.
Za brak awansu należy wynić tylko Hiszpanów.
Mieli stać się liderami, gwarantem dobrej zmiany.
Większość z nich okazała się szrotem, w lidze nie umieli regularnie wygrywać z zespołami, które miały tylko Polaczków mieszkających w chatkach z drewna (jak to kiedyś powiedział złodziej i krętacz Beenhakker).
Zamiast wydawać pieniądze na opłacanych dziennikarzy, na opłacane artykuły o Al, zamiast ściągać pączka Omraniego i opłacać jego agenta, zamiast sprowadzać sutenera z Kostaryki - kolegę Kikuśka i dawać go na udającego trenera Wisły, to należało zatrudnić Moskala, Brosza, itp. oraz dwóch-trzech solidnych Polaków.
A w rzeczywistości jak wyszło?
Jarek określił nas pariasami, a dwóch alfonsów z Hiszpanii ładnie go orznęło, a przy okazji Wisłę przy jego wiedzy i akceptacji - tak to wygląda.
Jarek taki niby gwiazdorek na Twitterze, zwłaszcza po pijanemu w nocy...
A sutenerom dał się ograć jak małe, nieświadome dziecko.
A ja wielokrotnie ostrzegałem.
Ale kto mnie słucha?
Tu sami nieomylni, święci z nadania Nowogrodzkiej, Franciszkańskiej, tych przeklętych przebierańców.
Mam o wiele większą skuteczność niż ci wszyscy święci od siedmiu boleści i nie muszę mieć najnowszych technologii.
Dla mnie Alfons z Kostaryki to alfons.
Pączek Omrani to grubas.
Kikuś kolejny amator i błazen - jak go określiłem kilka lat temu za pierwszym razem.
A Ratonik to nie bramkarz.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 13.06.2024 o godz. 23:39.
|