Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#94180
Stary 13.06.2024, 20:48
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Mówisz że zamiast Omraniego trzeba było ściągnąć fachowca do sztabu. Za 2 tysiące euro To bardzo fajnie, tyle że jest to klasyczny populistyczny bełkot. Żeby móc kogoś zatrudnić (pomijam że za tak gówniane pieniądze) trzeba najpierw kogoś takiego znaleźć.
Nie jest problemem zatrudnić KOGOŚ. W ten sposób zatrudniliśmy Pasiecznego. Zatrudnić kogoś kto będzie się nadawał, wniesie jakieś potrzebne umiejętności, wiedzę - to już inna sprawa. Właśnie dlatego potrzeba czasu i pieniędzy żeby zbudować sztab sportowy albo akademię.
Z bólem serca spróbuję ostatni raz podjąć merytoryczną dyskusję.

Otóż, 2 tys. euro / m-c (zapewne na rękę, bo tak negocjuje się kontrakty w polskiej lidze), to kwota odpowiadająca mniej więcej dwukrotności przeciętnego wynagrodzenia fizjoterapeuty czy trenera sportowego w polskich warunkach. To więcej niż 2 * minimalne wynagrodzenie. To kwota, o jaką zabijają się w polskiej piłce wszelacy trenerzy akademii, absolwenci AWF itp. To wreszcie - o ile ktoś ma pojęcie jak wygląda rynek scoutów - kwota marzenie dla przeciętnego polskiego scouta (większość scoutów w Polsce pracuje za zwrot kosztów, czasem z niewielkim bonusem).

Nikt nie twierdzi, że za te pieniądze można znaleźć wysokiej klasy specjalistę na stanowisko dyrektorskie - ale wartościowego człowieka do pracy w dziale - jak najbardziej.

Ale za te pieniądze można - zamiast płakać o to, że w dziale sportowym są tylko dwie osoby - uwaga, zwiększyć stan zasobów w tym dziale o jakieś 50-100%.

I spokojnie budować.

Dokładnie tak samo jest z akademią.

Twoja argumentacja jest, sorry, ale jakaś z kosmosu. Ponieważ na zbudowanie porządnego działu sportowego/akademii o trzeba czasu i pieniędzy, Twoje rozwiązanie to nie zatrudniać nikogo, a pieniądze przehuśtać.

To ja pytam - jak u licha chcesz zbudować ten dział jeśli ani nie dajesz czasu, ani pieniędzy. Kiedy w takim układzie zacznie biec licznik takiej inwestycji? Za rok? Za dwa? Za pięć? Jeśli to ma kiedykolwiek się zacząć, to trzeba sobie darować "okazje" i wreszcie próbować coś stworzyć. Mądrze zarządzać budżetem, a nie wywalać wszystko na piłkarzy wierząc, że można oszukać system jakimiś sztuczkami, które sprawdzają się jako uzupełnienie, ale nie jako zastąpienie.

Drugi argument, którego użyłeś, to Pasieczny. Ale to jest dokładnie tak samo, jak z piłkarzami. Za te same pieniądze można znaleźć kogoś, kto ogarnie i kogoś, kto nie ogarnie. To, że ktoś wywalił 2 mln zł na Fazlagicia nie oznacza, że za 2 mln zł nie da się znaleźć kogoś, kto potrafi grać - znajdziesz dziesiątki przykładów, że za dużo mniejsze pieniądze się dało. To, że ktoś nie potrafi za 2 mln zł znaleźć nikogo lepszego, tak samo jak to, że ktoś nie potrafił zatrudnić dyrektora sportowego lepszego niż Pasieczny nie znaczy, że jest to niemożliwe. Nie znaczy nawet, że jest jakoś wyjątkowo trudne. Świadczy głównie o tym, że to ktoś szukający nie ogarnął.

Cytat:
A co do Rude, Brzęczka etc. - wygodne czy nie, taka ocena pracy trenera po kilku miesiącach jest bez sensu. Takie lemingi jak Ty oceniają po prostu "efekt nowej miotły" Jednocześnie co chwila przywoływane są przykłady klubów takich jak Katowice czy Puszcza gdzie trener pracuje po 5 czy 9 lat. Przecież stosując Twoją metodologię to by w Katowicach mieli już z siedmiu trenerów...
Pewnie bym przyznał rację, gdybym nie czytał Twoich wypowiedzi odnośnie Sobolewskiego. Ile mu dałeś czasu, zgodnie ze swoją, jakże głęboką, filozofią oceniania trenera? Może gdyby mu dać te 9 lat, to zrobiłby w końcu ten awans?

Tylko się nie tłumacz, że swoim eksperckim okiem widziałeś, że Sobolewski to nie trener, bo jednym zdaniem zaprzeczysz wszystkiemu, co napisałeś wyżej.
Odpowiedz cytując