gpat napisał(a):

|
A ilu było takich piłkarzy w Wiśle jak Rodado czy Carbo. Nie pisz to co było najlepsze, bo każdy to widział. Jeżeli Satrustegi był lepszy od Urygi to czemu nie grał, czemu nie ma go już w klubie. Villar, Juncka, Raton...?
|
Niestety ale biorąc pod uwagę procenty tych trzymających poziom to w Hiszpańskiej kolonii było ich kilku. Rodado, Alfaro, Carbo, Baena, kiedy grał to Junca. Tylko Villar i Goku grali najczęściej popelinę i nie było widać zaangażowania w ich grze. Nawet Satrustegi choć robił czasem kuriozalne błędy to w decydującej chwili podołał.
Gdyby w podobnym procencie prezentowała się reszta naszego zespołu to wyniki byłyby zupełnie inne. Józek i Duda to powiedzmy poziom Alfaro. Sobczak to może poziom Baeny. A co z resztą? Uryga, Jaroch, Szot, Krzyżanowski, Sapała jaki poziom zaprezentowali? Nie mówię o umiejętnościach, tylko o zaangażowaniu, pokazaniu na boisku, że im zależy.
To nie przez hiszpańską kolonię zapieprzyliśmy ligę...