MaLk napisał(a):

Grupa głównie polskich zawodników i ich ostatnie mecze sezonu:
- Nieciecza - czerwona kartka Polaka Carbo
- Katowice - czerwona kartka Polaka Satrusteguiego
- Lechia - czerwone kartki Polaków Junki i Colleya
W nieustannej batalii Markus kontra rzeczywistość rzeczywistość znowu górą.
Może lepiej by było, żeby ci wszyscy wyżej wymienieni nie wkładali nogi w tych meczach.
|
Dziękuję za udowodnienie, że Hiszpanie generalnie
w rzeczywistości wsadzali nogę zawsze i wszędzie, również niestety i wtedy, kiedy było to szalenie ryzykowne i nieuniknione jak po koszmarnym zagraniu Urygi do Eneko w Katowicach.
Nie dostawali czerwonych kartek za ociąganie się z kopaniem piłki jak Jaroch z Motorem, czy dlatego, że chcieli sobie zdążyć na jakąś imprezę jak być może Sapała jesienią z Odrą, który na niejednej imprezie w trakcie tego sezonu był widywany.
Choćby w Wiśle było i 15 Hiszpanów, żadna ich ilość nie może być alibi czy powodem dla Urygi, Krzyżanowskiego i spółki w unikaniu gry na 100% i wybieraniu sobie meczy, w których grają z zaangażowaniem, a to było głównym problemem drużyny wiosną. To nie Junka olał sobie mecz np. w Głogowie czy w Rzeszowie lub Sosnowcu. Jego czerwona kartka wynikała z tego, że walczył aż za bardzo. Czerwona kartka dla Carbo też wynikała z walki o piłkę, a nie symulowania jej.
W ilu meczach Wisły nie grał na 100% Rodado, Carbo, Baena, czy Alfaro? W ilu nie biegali, nie skakali do główek, nie walczyli w odbiorze? W ilu można było im zarzucić brak determinacji i pracowitości?
Uwielbiam tą narrację próbującą zrównywać zaangażowanie i determinację Hiszpanów w minionym sezonie jako grupy zawodników z zaangażowaniem i determinacją Urygi, Sapały, Krzyżanowskiego, Dudy i pozostałej grupy nie hiszpańskich zawodników.
To Polak Baena zapieprzał przez całe boisko w 95 minucie meczu z Katowicami na Reymonta? To Polak Alfaro był zwykle najaktywniejszy w grze z piłki w każdym ze spotkań? To Polak Rodado harował nieraz na całym boisku odbierając piłkę nawet przed własnym polem karnym? To Polak Carbo miał zwykle najwięcej wygranych pojedynków w odbiorze?
Komu zwykle zależało bardziej i kto pracował więcej?