s1mone napisał(a):

|
W tym wywiadzie Kazek praktycznie zaorał wszystkie Markusizmy odnośnie narodowości piłkarzy i jej znaczenia.
|
Tylko w Twojej wyobraźni.
W żadnym momencie Moskal nie podważył sensu i wartości drużyny budowanej głównie w oparciu o obcokrajowców, tak jak zrobiła to w mijającym sezonie Lechia, czy jak robiła Jagiellonia lub wcześniej Piast podczas sięgania po mistrzostwo. W żadnym nie mówi, że jest to nieopłacalne finansowo i sportowo.
W żadnym momencie Moskali nie stwierdził, że opłaca się bardziej budować drużynę tak jak robi to na przykład GKS Katowice czy Puszcza, czekając kilkanaście lat na efekty.
W żadnym momencie Moskal nie mówi, że ważniejsza jest narodowość piłkarza od jego umiejętności i jakości, ani że obecność samych Polaków zapewnia brak problemów w szatni czy że obecność obcokrajowców te problemy gwarantuje. Jak słyszymy największe problemy w szatni Wisły tworzyli ostatnio raczej nie Hiszpanie tylko pewien Polak Sobczak, o ego wielkim jak Jowisz.
Jest całkowicie naturalne, że Moskal chciałby mieć w drużynie więcej Polaków, których zna z naszych boisk i których już wcześniej widział w akcji. Nie zna obcokrajowców wytypowanych przez mityczne algorytmy Królewskiego, więc nic dziwnego, że się o nich nie wypowiada, ani nie mówi, że kogoś z tej grupy chciałby czy nie chciałby. Mówi tylko o zawodnikach, których on sam zna: siedział w Polsce, więc siłą rzeczy tylko o piłkarzach stąd coś może powiedzieć i tylko ich ewentualnie proponować.
W żadnym momencie Moskal nie mówi, że nie będzie czy nie chce stawiać na obcokrajowców, ani że ważniejszy dla niego jest paszport niż to, co piłkarz sobą prezentuje bez względu na to skąd jest.
W żadnym momencie też nie mówi, że problemy Wisły wynikały z dużej ilości Hiszpanów w kadrze.