MaLk napisał(a):

Kiedy wyobrażenia któryś z kolei raz zderzyły się z twardą rzeczywistością.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ja generalnie zgadzam się z ogólnymi założeniami o roli analizy danych, technologii itp. w piłce nożnej. Że to jest potrzebne, że to przyszłość.
Ale sposób, w jaki - nie mając ku temu środków, potencjału, zaplecza, w permanentnie kryzysowej sytuacji klubu, ignorując wszystkie inne kluczowe aspekty działalności - usiłuje to wdrażać jest jakiś taki... z Marsa. A jedyną odpowiedzią na te problemy do tej pory było "no to dorzućmy więcej tego, co nie działa, wtedy musi zadziałać".
No nic, na tę chwilę przynajmniej ruch z Moskalem świadczy o tym, że jest jakaś szansa na uzyskanie jakiegoś balansu rzeczywistej, praktycznej wiedzy o piłce nożnej z teoretyczną wiedzą o analizie danych.
|
Raczej wszyscy się z tym zgadzają, problem jest w tym, że znowu działamy zero jedynkowo. Tak jak Brzęczek miał być trenerem i dyrektorem sportowym w jednym, tak teraz wszystko jest robione na już i ma się opierać na AI. Dlaczego nie próbujemy wdrażać tego od np. rezerw? Miesiące mijają, lata mijają i jak ten klub nie miał struktur sportowych tak dalej ich nie ma, a to niestety jest i będzie podstawa każdego normalnego klubu. Możemy się kłócić i spierać odnośnie tego jaki trener ma tu przyjść, ale sama zmiana trenera nigdy nic nie zmieni gdy nad nim i pod nim nie ma odpowiednich ludzi, którzy będą wiedzieli co mają robić. Tyle jest gadane o tym awansie, ale nie oszukujmy się awans by nic nie zmienił, dalej bylibyśmy nieudolnie zarządzanym klubem. Wiedział od maja, że Kiko odchodzi to dlaczego nie miał już przygotowanego zastępstwa? Przecież odpowiedni dyrektor sportowy to podstawa. Wystarczy spojrzeć na taką Lechię przecież między nimi, a nami jest przepaść. Z czym my chcemy awansować no i po co? Prezes lansuje się w mediach na prawo i lewo, wyśmiewa dziennikarzy, którzy zadają słuszne pytania, udziela żenujących wywiadów, a klub z dnia na dzień bardziej się stacza. Bez zmiany na stanowisku prezesa/właściciela( Królewski musiałby przestać się wtrącać) to ten klub nie czeka nic dobrego.