Drozd napisał(a):

|
W każdym razie może ktoś sobie o nim w Hiszpanii przypomni i jakieś frytki za niego dostaniemy.
|
A może zrobimy taki biznes jak zazwyczaj czyli rozwiążemy kontrakt i jeszcze mu zapłacimy za 8 czy 10 miesięcy żeby poszedł precz. błazen to wytrawny negocjator i w tym nikła nadzieja, że może uda mu się nie wypłacać Ratonowi wszystkich 12 pensji.