Markus napisał(a):

Konferencja prasowa potwierdziła to, co już od dawna było jasne:
Wisła na nadchodzący sezon może być Wisłą bez Rodado. Carbo, Colleya i Alfaro, za to dalej będzie Wisłą z takimi asami jak Broda, Talar, Łasicki, Jaroch, Uryga czy Sapała, bo tych dwóch ostatnich zapewne nie uda się nigdzie upchnąć.
Proponowanie nowych kontraktów takim zawodnikom jak Talar, Broda czy Łasicki to rzeczywiście kolejne kuriozum i szczyt trwonienia pieniędzy. Jak ciągle jest miejsce dla takich zawodników, to strach się bać.
Nie dziwię się, że celem nie jest już walka o awans do ekstraklasy, za to gadanie o graniu krakowskiej piłki dalej gdzieś się tam przewija w tle. Czyli znów nikt nie wyciągnął żadnych wniosków pt. że to jednak może błędna koncepcja, do której kompletnie nie ma obecnie drużyny i na której już czterech ostatnich trenerów się wyłożyło, a teraz ma niby nie wyłożyć się piąty.
Natomiast gotowość do sprzedania każdego piłkarza obecnej kadry z grona jej liderów nie tylko Rodado, pokazuje, że Królewski nie ma żadnej wizji budowania drużyny wokół kogokolwiek, a Moskal będzie miał jeszcze trudniejsze zadanie niż niektórym się wydaje.
Za transfery też nie tylko on będzie odpowiadać i nie tylko on będzie je opiniował, będzie się tu musiał stosować do tego, co już obecnie funkcjonuje: czyli do wskazań i zielonych świateł od algorytmów, jak to ładnie ujmuje od dawien dawna Królewski.
Ciekawe, jak szybko Moskal zorientuje się, w co teraz wdepnął i jak szybko będzie chciał się ewakuować.
|
Królewski po prostu nie ma kasy, stąd każdy jest na sprzedaż, a gdyby nie pieniądze za PP to może właśnie zwijałby biznes. Co do mówienia o awansie to może akurat w Wiśle lepiej będzie jak królewski i inni się zamkną i po prostu zaczną robić to co jest do zrobienia i może właśnie wtedy się uda. Było gadanie o silnym składzie w extra - spadli potem 2 razy nie weszli, samym gadaniem nikt nigdy niczego nie wygrał.
Wreszcie co do biednego Kazia - cóż, nie zasłużył na zainteresowanie legii czy Rakowa ani nawet Wieczystej więc trzeba się obejść słabą Wisłą za marne kilkadziesiąt tys. Miał pół roku na obserwację Wisły i środowiska więc jak w to wchodzi to po prostu do roboty i powodzenia.