Karherop napisał(a):

Problemem Wisły nie było to co się stało z Lechią czy Katowicami , ale to że doprowadzono do sytuacji że ma tym etapie to były spotkania o być albo nie być. Później to już jedynie konsekwencja wcześniejszego olewania i lekceważenia rywali przez piłkarzy i trenera.
To było oczywiste, że jak nie będziemy mieć przewagi nad strefą barażową to się po prostu wyłożymy na ostatniej prostej.
|
Myślę że kluczowy był mecz z Sosnowcem. Fatalna skuteczność, skandaliczne sędziowanie i na koniec pajacowanie Sobczaka. Potem presja już rosła wykładniczo, a u nas nie było komu jej udźwignąć.
Przy tym trzeba zauważyć że nie tylko Wisła zaliczyła katastrofalny koniec sezonu. Taka Arka przegrała awans kiedy wydawało się to już niemożliwe, praktycznie wszyscy z peketonu tracili punkty na potęgę poza Katowicami. BBT rozwaliła Tychy szóstką w przedostatniej kolejce.
Spośród nich my byliśmy najgorsi, ale przestrzegałbym przed pisaniem że jesteśmy jedynymi mięczakami w lidze twardzieli.