|
Mam wrażenie, że do niektórych nie dociera pewna sprawa:
Królewski chciał, aby Rude został, ale Hiszpan nie okazał się na tyle głupi, by zostawać bez gwarancji zmian i wzmocnienia zespołu. Zapewne przekazał mu ile wzmocnień i gdzie potrzeba, kto jego zdaniem był najsłabszy, kto najbardziej zawiódł i oczekiwał wymiany tych elementów jeśli miałby zostać. To całkowicie naturalne.
Ponieważ Królewski jak widać nie był w stanie mu tego zapewnić, Rude widząc na kim musiałby się opierać w przyszłym sezonie po prostu mu podziękował i jest to jak najbardziej racjonalne posunięcie. Uznał, że ten cel jest nie do wykonania w obecnych warunkach.
Zresztą nie on pierwszy widząc tylko osłabienie drużyny i dalsze plany na przyszłość Królewskiego w końcu mówi dość i odchodzi.
O czym to wszystko świadczy? W przyszłym sezonie czeka nas walka o awans z jeszcze słabszym składem, z nadal tymi samymi piłkarzami, którzy w tym w lidze zawiedli, przy jeszcze większych problemach i ograniczeniach finansowych.
Jakikolwiek nowy trener będzie miał dziś w Wiśle przesrane i niemal Mission Impossible. Ciekawe, kto zdecyduje się podjąć rolę tego kamikadze.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|