|
W połowie sezonu optowałem za trenerem, którego zatrudnienie minimalizuje ryzyko nieznajomości ligi i maksymalizuje prawdopodobieństwo awansu. Przy czym sam już wtedy wskazywałem, że Moskal według wszelkiego prawdopodobieństwa nie będzie chciał do nas przyjść (pozdro Wolfy).
Teraz właściwie ciężko powiedzieć - nie jestem w stanie określić jaka będzie strategia klubu na nowy sezon.
Do tej pory było to de facto założenie ekstraklasa albo śmierć. Mam wrażenie, że w tym sezonie może być inaczej i Królewski może się nastawić (o dwa sezony i kilkanaście milionów złotych długu później niż kiedy to proponował Jażdżyński) na sezon oszczędnościowy. W tym kadrę oszczędnościową i brak parcia na awans za wszelką cenę. Może mu dane statystyczne podpowiedziały, że kluby które stawiają awans na ostrzu noża w ubiegłych latach zwykle nie awansują, a wygrywają ci, którzy "mogą ale nie muszą" - jak my w pucharze - i spróbuje w ten sposób oszukać rzeczywistość.
Bez określenia jakie są założenia Królewskiego na ten sezon nie da się gdybać o tym, kto najlepiej nadaje się do realizacji tych założeń. W normalnym klubie to powinno być ze sobą zgrane.
|