|
Szwargi nie chcę widzieć. To, że prowadził Raków, bo był wcześniej asystentem nie powinno mieć znaczenia. Facet w Rakowie zaliczył równię pochyłą, mistrza Polski z mocną kadrą wyprowadził poza europejskie puchary. Kolejny fajny trener, który nie ma wyników. Postawiono na niego na zasadzie, że może na tyle długo pracował pod Papszunem, że jest w stanie kontynuować jego pracę - oczywiście wyszlo guano, bo Papszunem to on nie jest i nigdy nie będzie.
Wolę kogoś mniej znanego, z wynikami w mniejszych klubach niż kolejnego gościa, co nigdzie niczego nie osiągnął i się buja od klubu do klubu, a nóż widelec u nas mu wyjdzie...... ;];]
Chcę trenera, który potrafił coś zbudować w klubie w jakim wcześniej pracował i osiągnął tam sukces. Może być sukces nawet 2 ligowy. Może być pierwszoligowy.
Jeśli nie uda się takiego trenera ściągnąć, to jestem za pozostawieniem Jopa na stanowisku głównego trenera. On swoje sukces story ma zrobione w rezerwach, wypracował awans - co prawda w niskiej lidze, ale widać że gość ma charyzmę i potrafi coś fajnego stworzyć.
Gorzej jak nam znowu AI jakiegoś gówniaka zagranicznego wypluje....
Ostatnio edytowane przez s1mone : 31.05.2024 o godz. 18:22.
|