|
Sprawa z Omranim powinna być dyskwalifikująca dla Markusika.
Wracając do oceny Albercika.
Jop po zrywie zostawił Wisłę w dość dobrej sytuacji, z niewielką stratą do lidera.
Awans bezpośredni był na wyciągnięcie ręki.
Tylko co się wydarzyło?
Runda wiosenna okazała się katastrofą.
Gigantyczna strata punktowa do Lechii i GKS-u, a ogólnie spadek na dziesiąte miejsce w tabeli pod batutą trenera z Hiszpanii, dyrektora z Hiszpanii i niezliczonej liczby Hiszpanów na boisku.
Przez miesiące Sobolewski był osądzany od wszystkiego najgorszego.
To pojawił się wymarzony trener z Hiszpanii, który wg Markusika miał być gwarantem sukcesu.
Finał?
Brak awansu nawet do baraży.
To jest największa kompromitacja w historii Wisły.
Ale ogólnie te 5,5 roku to jedna wielka żenada.
Coraz większy dramat sportowy - spadek i trzeci sezon z rzędu w pierwszej lidze.
Winnych?
Brak.
Na początku odnowienia były duże plany, dzisiaj jest najgorsza sytuacja w historii.
Jarek cały czas opowiada jakieś bzdury o technologiach, zamiast skupić się na ocenie sportowej tych 5,5 roku.
Ta ocena jest bardzo, bardzo negatywna.
Zaskroniec traktuje Wisłę jako zabawkę, eksperyment, a przypominam, że Wisła to nie klub na środek tabeli pierwszej ligi, tylko na walkę o najwyższe cele w Polsce.
Za czas od ponownego zatrudnienia Kikuśka, kiedy to ponoć Jarek sam podejmuje decyzje, czyli w konsekwencji za dwie katastrofy pierwszoligowe powinno być jedno hasło:
,,, Królewski won z Wisły".
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 31.05.2024 o godz. 12:43.
|