Wyświetl pojedynczy post
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15934
Stary 30.05.2024, 15:15
Ale tu nawet nie chodzi o obcokrajowców, naopowiadano bajeczek o mocy Hiszpanów, o Al, itp.

W składzie było dziewięciu Hiszpanów na wiosnę.

To oni wszyscy powinni grać w podstawowym składzie jako ci lepsi.

Do tego powiedzmy Colley i młodzieżowiec z obowiązku.

Awans i to bezpośredni powinien być pewny.

Szybko okazało się, że Raton to nie bramkarz, Eneko to parodysta, Junca wiecznie niedostępny, Goku przepłacony, Carbo znacznie przeceniony, przeciętniacy Alfaro, Baena, Villar.

W zasadzie ostał się sam Rodado.

Na dziewięciu Hiszpanów jeden o właściwych umiejętnościach + plus może Carbo z braku laku.

Reszta to rozczarowanie.

Hiszpanie jako całość, którzy mieli dać awans Wiśle zawiedli.

To mając swojego trenera, swojego dyrektora sportowego i właściciela zapatrzonego w nich jak w święty obrazek.

Wygrywając 13 z 34 spotkań.

Czyli 38%.

Wynik kompromitujący, co w efekcie spowodowało największą kompromitację w historii Wisły.

Trzecią z rzędu - po spadku i po pierwszym sezonie w pierwszej lidze.

Przez to, że Hiszpanie oprócz nielicznych wyjątków cały czas zawodzili zaczęto szukać winy u Polaków, często u juniorów.

Ale w normalnych okolicznościach, gdyby Hiszpanie nie zawodzili, to ci Polacy wchodziliby na końcówki i odgrywaliby mają rolę, bo takie były pierwotne założenia.

Drugi sezon z rzędu pokazał, że można mieć grono obcokrajowców, często znacznie przepłaconych, co pokazuje bardzo wysoki budżet płacowy i nic z tego nie mieć w postaci awansu.

Jakoś inne kluby za zdecydowanie mniejsze pieniądze i w głównej mierze z Polskimi zawodnikami + Polskimi trenerami umieją robić awanse.

Jestem przekonany jak to Boniek ujął.

Z Jopem albo z Moskalem, Broszem i przy sprowadzeniu 2-3 piłkarzy w przerwie zimowej awans bezpośredni byłby pewny.

Nie przy sprowadzeniu kolejnych turystów pokroju pączka, którego Markusik tak bronił, czy Bregu.

Tylko solidnych rodzimych piłkarzy.

Jarek chciał być mądrzejszy od wszystkich i wyszło jak wyszło.

Po raz kolejny okazało się, że krytykowano Polaków, a tu obcokrajowcy doprowadzili Wisłę do ruiny do najgorszego miejsca w historii klubu.

Podobnie było w 2011 r., kiedy to najbogatsza Wisła pod wodzą Holendrów stała się średniakiem w lidze i zupełnie nie przypominała czasów wieloletniej dominacji.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 30.05.2024 o godz. 15:53.
Odpowiedz cytując