wolfy napisał(a):

|
A co się stało z "nie zostawiamy swoich w potrzebie"?
|
Wolfy, wydaje mi się, że z Łasickim sytuacja mogła wyglądać trochę inaczej. Tzn. on był już po rozmowach, warunki były dogadane i wtedy przytrafiła się kontuzja. Z Juncą prawdopodobnie od początku nie było rozmów o przedłużeniu kontraktu.
Oczywiście nie zmienia to faktu, że Łasicki jest nam potrzebny jak łysemu grzebień (no dobra, nawet mniej, bo łysy może na grzebieniu np. melodyjki wygrywać).