|
Mam wrażenie, że w grę wchodzi już jakaś własna ambicja, udowodnienia wszystkim, że moja wizja nie tyle piłki, co biznesu jest właściwa.. MADE odrzuciłem, bo chciałem być świętszy od papieża, no to widać jak sobie radzą; Sobola zostawiłem, bo chciałem go rozwijać i to Wiślak bla bla; z Łasickim, który nic nie daje, kontrakt przedłużę, bo to trzeba być fair na maxa; Rude zostawię, bo dlugofalowy rozwój, agentowi Rodado pomogę to wcisnął mi grubasa, który ośmieszył moją politykę i klub... Piłka tak nie wygląda, tu czasem trzeba iść twardo, bez sentymentów, odciąć się, wyczyścić. On by chciał, aby tak wyglądała i myśli, że ją zmieni i ciągnie przez to klub na samo dno i ośmiesza cały klub. No ludzie... ileż można.
|