masada napisał(a):

|
Sobczaka to akurat jako jednego z pierwszych bym pogonił. Dla mnie to jest symbol tego gówna, które kopacze odwalili na koniec. Środkowy napastnik w decydującym momencie sezonu bez bramki i asysty od marca to jest kompromitacja, a zestawione z tym, że się wozi, jak by go miała Barcelona zaraz kupić jest szczególnie irytujące.
|
Jak coś to nie będę po nim płakał. Sodówa po finale PP wybiła mu chyba najmocniej z drużyny, umiejętności niestety pozostały równie nędzne...
To jest taki Goku do kwadratu - przekonanie o własnych umiejętnościach rozjechało się chłopinie kompletnie z rzeczywistymi możliwościami, przez co zatracił jedyny atut - strzały z każdej pozycji. Uderzał silnie, w obręb bramki i czasem wpadało.
No ale przecież nie wypada teraz takiej gwieździe uderzać byle jak, no i niemal w ogóle nie uderza, ew. przekombinowuje. Zmanierowane drewno to jednak słaby prospekt.