krysztal napisał(a):

|
Jest cienka pod tym względem bo kolejni trenerzy próbują wprowadzić w życie chore wizje najpierw Trio a potem Królewskiego o "Krakowskiej Piłce""Drużynę buduje się od obrony" oznacza ni mniej ni więcej po pierwsze naukę gry obronnej całego zespołu.Nie oznacza to oczywiście że mają ćwiczyć tylko grę w destrukcji i obronie a położyć lagę na atak ale u nas te proporcje są zwyczajnie odwrotne.Gierki i treningi strzeleckie bo przecież" jak oni nam 3 to my im 4" a poza tym po co bronić jak i tak przed Wisłą każdy stawia autobus w polu karnym.Pojebane wizje właścicieli doprowadziły nas do miejsca gdzie jesteśmy teraz a żaden trener nie miał odwagi powiedzieć żeby włodarze puknęli się w łeb.To znaczy być może któryś tak powiedział bo słyszymy że tłumaczenia Zaskrońca odnośnie zatrudnienia innych trenerów z karuzeli były tak absurdalne że głowa mała.
|
Ale to pojebane wizje nie tylko tych właścicieli. Wisła i wcześniej nie dowoziła defensywy. Była od futbolu bardziej na tak, niż od cierpienia na boisku. W 2018/2019 na przykład strzeliliśmy najwięcej bramek w rozgrywkach i jednocześnie straciliśmy o 23 więcej niż Lechia i o 17 więcej od Legii oraz Piasta. Więc, jeśli już, obecni właściciele nie potrafili wyzwolić się z pewnego wyobrażenia o Wiśle i mimo coraz mniejszych możliwości finansowych oraz słabego pionu sportowego, starali się ciągle odgrywać tę samą rolę co ich poprzednicy. To musiało się tak skończyć. Chociaż nie... To się jeszcze nie zakończyło. Jesteśmy na równi pochyłej i na ten moment łatwiej uwierzyć, ze za rok będzie jeszcze gorzej, niż w to, iż w klubie dojdzie do jakiejś pogłębionej analizy i autorefleksji.