wolfy napisał(a):

Nie wiem czy oglądaliśmy te same mecze, bo ja widzę przepaść między naszymi obrońcami a tymi w/wym drużyn.
Przy czym dla mnie Colley i Jaroch to wystarczający poziom na pierwszą ligę, ale Uryga, Krzyżanowski, Satrustegui, Łasicki to już jest dramat.
@kryształ - ale łżesz, i jeszcze Ci tu klakierzy jak MaLk brawo biją. Ja dobrze pamiętam jaki sajgon był w zeszłym sezonie za Brzęczka i Sobolewskiego kiedy tylko ktoś wrzucił piłkę w nasze pole karne. Pamiętam cyrk w wykonaniu Wachowiaka, pamiętam jedyną połowę Niewiadomskiego, pamiętam co wyprawiali Gruszkowski i Plewka.
Naszym najlepszym stoperem był Moltenis. No name z niższych lig francuskich. Bez niego Łasicki na początku następnego sezonu wyglądał jak dziecko we mgle.
|
Chwila, chwila nie pozwalaj sobie już raz Cię prosiłem. Markus podał przykład zeszłej wiosny i ten okres sprawdziłem. To że nie potrafisz wyczuć ironii to już inna sprawa