Markus napisał(a):

Tak długo jak będziesz pośrednio czy bezpośrednio zrównywał skalę nieudanych meczów Carbo w tym sezonie pomijając jego pozytywne znaczenie dla drużyny ze skalą nieudanych meczów, znaczeniem i wkładem jakiegokolwiek innego piłkarza Wisły poza Rodado, tak długo nie będzie między nami w tej sprawie zgody. 
Gdyby nie Carbo, w tym sezonie nie byłoby nawet 10 miejsca, a w PP triumfu.
I może coś przeoczyłem, ale od kiedy to Carbo grał z Lechią, a Junka z Katowicami, skoro piszesz "swoimi występami w ostatnich trzech meczach pokazali taką klasę, że szkoda gadać i dzięki ich występom było (że przypomnę) 3-4, 2-5 i 0-3"?

Tak, zaraz po tym jak kibice w końcu obalą rząd Tuska jadąc do Warszawy na finał Pucharu Polski, a PiS wraz z Putinem wysadzi stadion przy Reymonta. 
Długo mam na to jeszcze czekać Koaliczku? Bo już naprawdę zaczynam się niecierpliwić...
|
Carbo to wóz z węglem
w dodatku w kluczowych momentach jak wczozraj nie trzymający ciśnienia
możesz się nim zachwycać i pisać nie wiadomo jakie peany na jego cześć
ale nie ma to odzwierciedlenia w rzeczywistości. Sam fakt, że wylądował po znajomości w buraczanej lidze mówi o jego "klasie" wystarczająco dużo
a w zasadzie wszystko
dla mnie temat gwiazdora Carbo dzięki któremu zajęliśmy wspaniałe 10 msce w buraczanej nie istnieje
więc nie musisz wypisywać peanów na jego cześć bo to mogę skomentować tylko tak
