Zgadzam się z opinią że największym problemem Wisły w tej rundzie i najsłabszą formacją była obrona.
A Rude nie znalazł rozwiązania na udaną obronę przed kontratakami. Wolfy ma tu 100% racji, że nie posiadamy obecnie zawodników, którzy zapewniliby tu odpowiednią jakość. Uryga i Józek są za wolni i za bardzo ociężali, Krzyżanowski ustawiać się i bronić de facto w ogóle nie umie (Rude też go tego nie nauczył), Szot jest z kolei zbyt wątły fizycznie, a Jaroch za wolno myśli i reaguje, co najdobitniej pokazał z Motorem.
Na dodatek wszyscy oni potrafią przejść obok meczu, nie grać na 100% i nie wkładać nogi, co sami ustami kapitana powiedzieli.
I my w tej sytuacji mamy nie tracić bramek?

Jakakolwiek taktyka byłaby tu bezradna.
Dlatego przy takich zawodnikach jak Józek, Szot, Jaroch, Łasicki i zamiast Krzyżanowskiego Wachowiak od bardzo dawna sobie z tym elementem nie radzimy. Bez zainwestowania w obronę będzie to po prostu trwało nadal, bez względu na to, kto będzie Wisłę trenował.
Ale przez to, że Królewski ma swoją własną wizję gry Wisły, ściągamy piłkarzy ofensywnych do gry piłką zapominając kompletnie o poważnych inwestycjach w obronę. A jak już kogoś tam ściągamy, to albo zostaje później w idiotyczny sposób przeniesiony do drugiej linii jak Tachi, albo okazuje się kruchego zdrowia, albo pechowo jedną z niewielu dużych pomyłek dyrektora sportowego.
Ciekawe jakich obrońców wybierze nam teraz algorytm i sztuczna inteligencja Królewskiego. Jak złych to pewnie znów usłyszymy za kilka miesięcy, że tak naprawdę algorytm jeszcze nie działa i ich nie opiniuje, a kozłem ofiarnym zostanie zrobiony ktoś inny.
